System edukacji w Polsce

Na chwilę obecną nikt nie ma zamysłu na nasz system edukacji, w szczególności biorąc pod uwagę problemy z zbyt dużą liczbą studentów oraz zbyt małą liczbą osób szkolących się w zawodówkach. Na pewno jest to dość duży problem, który może się nawarstwiać w następnych latach, rozwiązaniem dla niego może być zwiększenie współpracy pomiędzy szkołami zawodowymi, a osobami które poszukają pracowników nisko wykwalifikowanych. W ten sposób, będziemy mogli wzmocnić pozycję zawodówek, które na pewno staną się jednym z najbardziej pożądanych szkół.

Z tego też powodu, sam system edukacji w okolicach dużych miast np.: Krakowa, powinien być oparty na wielu etapach szkół. Począwszy od szkoły zawodowej, jako najniższego poziomu, a skończywszy na studiach wyższych jako poziomu najwyższego z możliwych, gdy idzie o wiedzę teoretyczną. Z tego też powodu uważam, iż na chwilę obecną rząd nie ma pomysłu na zagospodarowanie zawodówek oraz zrobienia odpowiedniego miejsca dla młodych na rynku pracy.

Są to niezwykle wymagające zadania, które mogą przychylić sobie wielu wyborców, gdyby jednej z partii udało się dokonać tego skoku w edukacji. Tym samym uważam, że w zakresie edukacja jest jeszcze wiele do zrobienia, ale nie jest najgorzej jakby się mogło wydawać. W szczególności z tego względu, iż młode osoby ciągle mają otwartą drogą do edukacji i to od nich zależy jak wysoko wejdą w tej drabinie. Niestety, ale trzeba pamiętać, że jest to ciągle wyścig szczurów, który ciężko pokonać. Na pewnym etapie konkurencja się kruszy, jednakże tak być nie powinno, aby doktorat był wyznacznikiem naszej wiedzy.

Niestety, ale ciągle panuje takie przekonanie, iż czym więcej tym lepiej. Na szczęście powoli się to zmienia.

Czy gimnazja są potrzebne

Potrzebne z pewnością nie są, ale można się zastanawiać czy jest sens ich usuwania. W tym zakresie, warto wspomnieć, iż wiele osób upatruje w nich całe zło tego świata. W szczególności, gdy idzie o zachowanie młodych osób. Jednakże ja nie byłbym skłonny do takich ocen, w podstawówkach bardzo podobne problemy powstawały i są nadal. Wielkiego skoku nie widzę, chyba że wraz z wiekiem rozwijają się pewne naturalne tendencje do pewnych zachowań. Koszta usuwania gimnazjum będą gigantyczne, w szczególności gdy idzie o reorganizację całej struktury.

Z pewnością mogą powstawać też na tym tle poważne problemy, gdy idzie o prezentacje tego zagadnienia na tle wielu osób. Także co zrobić z tyloma nauczycielami w gimnazjach. Z pewnością nie każdy przejdzie do szkoły podstawowej, a znów inni nie przejdą do szkoły średniej. Edukacja będzie musiała sobie jakoś poradzić z tym ambarasem.