Czy zawodowki są potrzebne

Jak najbardziej tak. Jest to element, który obecnie jest brakującym ogniwem w całym systemie edukacji. Niestety, ale moim zdaniem ciągłe problemy może rodzić brak współpracy pomiędzy zawodówkami oraz pomiędzy przedsiębiorcami. W większości wypadków przedsiębiorcy nie potrzebują studentów ani absolwentów, a po prostu pracowników. W ten sposób, będą mogli bardzo łatwo zatrudnić kogoś, kto będzie zaangażowany i nie będzie miał pretensji.

Na chwilę obecną edukacja jest podzielona na dwa różne światy – w pierwszej mierze możemy iść do zawodówki i liczyć na samych siebie, albo też udać się na studia i w gruncie rzeczy też liczyć na samych siebie. Różnica jest taka, iż po zawodówce nie ma żadnej gwarancji zatrudnienia, ani gwarancji posiadanych umiejętności, które pomogłyby nam w przyszłej pracy. Osoby po zawodówce nie potrzebują matury, a tylko umiejętności, które umożliwią im otwarcie warsztatu czy też pracę w nim. Z tego też powodu, można się zastanawiać czy plecak oraz zasiadanie za ławą szkolną to na pewno dobre rozwiązanie. Moim zdaniem nie do końca, w ten sposób większą uwagę skupiając na rozwijaniu się pod względem tych samych przedmiotów co w gimnazjum nie osiągną takiego sukcesu, jakby się uczyli fachu.

Pomijając już fakt, że trudno decydować o swym losie w wieku niemal 13-14 lat.